Przepis wygrzebałam na puszce:
http://puszka.pl/przepis/5747-genialne_lody_z_puszkowanego_mango.html , bo musiałam zjeść loda, kóry nie jest sorbetem, a do Sopotu mi się jechać nie chciało ;)
Wyszukałam więc mango w puszce (faktycznie, kwaśne, przyjemnie kwaśne) i zrobiłam.
Składniki i robienie:
puszka mango 400 ml
3/4 do 1 szkl. mleka sojowego
do 2 łyżek cukru
ew. trochę soku cytrynowego
3 szczypty gumy guar (niekoniecznie, ale dałam, bo miałam, a czytałam gdzieś, że Giuseppe z Sopotu daje taką gumę do swoich niektórych lodów- guma dała gęstości i pewną formę "puszystości").
Wszystko zmiksować. Wstawić do mrożenia. Po 30 minutach wyjąć i znów zmiksować, wstawić znów na pół godziny, i znów zmiksować. W ten sposób, wydaje mi się, zmniejsza sie ilość tych tzw. igiełek lodu w lodach.
Potem umieścić masę w foremkach i ostatecznie zamrozić.