Moja Frećka :) :
Oficjalnie informuję, że orzeszek również później został skonsumowany :)
Kiedy jestem w sytuacji, w której muszę się pochwalić, że jestem weganką, za każdym, ale to za każdym razem widzę maksymalne oszołomienie na obliczu interlokutora. Po małej chwli padają magiczne słowa: "to co ty właściwie jesz????" Już nie mam siły tłumaczyć, wymieniać, opisywać :) Tu będzie to, co ja właściwie jem :D

poniedziałek, 26 grudnia 2011
sobota, 17 grudnia 2011
Pralinki morelowe
Pralinki te są delikatne w smaku, lekkie, nie przytłaczają słodkością.
Dla miłośników owoców :)
(przepis ten znalazłam na 100% na blogu kulinarnym, i jakiś czas temu przepisałam sobie do zeszytu.
Niestety, nie wiem teraz skąd dokładnie on pochodzi, więc nie podam źródła.)
Dla miłośników owoców :)
(przepis ten znalazłam na 100% na blogu kulinarnym, i jakiś czas temu przepisałam sobie do zeszytu.
Niestety, nie wiem teraz skąd dokładnie on pochodzi, więc nie podam źródła.)
Składniki:
50g suszonych moreli
2 łyżki wody
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka morelowego likieru, ostatecznie może być zwykła wódka
polewa czekoladowa wegańska
Robienie:
Morele trzeba pokroić w drobną kosteczkę, wymieszać z wodą i cukrem i podgotować do miękkości..
Owoce ugnieść widelcem, jeśli są za rzadkie, to jeszcze podgrzać, żeby zgęstniały.
Dolać likier, wystudzić i nadziewać czekoladki.
Mam kupione specjalne foremki silikonowe do pralinek, więc osiągnięcie odpowiedniego kształtu w tym przypadku nie sprawiło mi trudności ;) :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)