Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indyjskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indyjskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2011

Masala dosza

Przepis z "Kuchni Kryszny"  lekko zmodyfikowany :)
Bo u nich, żeby zrobić ciasto trzeba namoczyć dal i ryż poprzedniego dnia, a następnie zmielić, a ja dałam gotowe mąki z cieciorki i z ryżu. Myślę, że dużej różnicy nie ma.




Składniki:

pół szklanki mąki z cieciorki
pół szklanki mąki ryżowej
1 posiekana chilli
1/2 łyżeczki brązowego cukru
2 łyżeczki soli
10 średnich ziemniaków
olej  od natłuszczenia patelni
4 łyżki wiórków kokosowych
2 łyżeczki startego świeżego imbiru
2 łyżeczki kuminu
1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy
1 i 1/2 łyżeczki kukrkumy
łyżeczka zmielonej kolendry

Robienie:

Rozrobić obie mąki z wodą, cukrem, 1/2 łyżeczki soli, chili na ciasto naleśnikowe.
Wylewać na patelnię po 4 łyżki ciasta, równomiernie łyżką rozprowadzać na patelni i smażyć po dwóch stronach.
Ugotować ziemniaki w łupinkach, obrać, zmielić lub utłuc.
Zrobić pastę masalową mieszając kokos z imbirem. Rozgrzać trochę oleju, smażyć gorczycę, kumin, kolendrę,  po chwili dodać imbir z kokosem, a na sam koniec kurkumę. Zaraz potem połączyć to z ziemniakami i podsmażać jeszcze przez  5 minut.
Nadziewać przygotowane wcześniej placki, można jeszcze podmażyć z obu stron.


Podałam to z sosem  z orzeszków ziemnych, namoczonych wcześniej i zmiksowanych z czubricą zieloną.

piątek, 25 lutego 2011

Nie ma co jeść na wyjazdach :)

Nie było mnie kilka dni w necie, bo musiałam wyjechać służbowo do Krakowa. Nie przepadam za wyjazdami, bo nie mam zwykle co jeść i muszę przymusowo być ascetką, taką, jak w  gościach ;)
Ale, że to Kraków, to pocieszałam sie, że to duże miasto, więc jakieś wegańskie jedzenie musi się znaleźć.
Pominę to, że wraz z moimi współpracownikami byłam zmuszona odwiedzać niewege knajpy, w kórych oni próbowali wynaleźć mi danie wegańskie (cha cha cha). Taka głupia to nie jestem, żeby spożywać tam cokolwiek oprócz orzeszków i herbaty :)
Pierwszego dnia poszłam do baru wegetariańskiego Vega.
Weszłam, pytam co jest wegańskiego, i pani wskazała mi jedną jedyną potrawę- była to zimna sałatka z makaronem, niezbyt smaczna. Byłam zawiedziona, ale zjadłam, bo już byłam mocno wygłodniała, ale weganom miejsca tego nie polecam.


Kolejnego dnia odwiedziałam Green Way, bo był blisko hotelu, ale tutaj mnie nic nie zaskoczyło, bo znam  dobrze tą sieć, i wiem, że wegańskie są enchilades, samosy i kotlety sojowe. Wzięłam samosy i przynajmniej się porządnie najadłam po raz pierwszy od wyjazdu z domu :)



Trzeciego dnia- olbrzymie zaskoczenie- trafiłam na bar MOMO. Zmarznięta weszłam do środka, rozejrzałam się, pytam co jest wegańskiego, a pani mówi- "wszystko". I to była prawda, wszystko, oprócz żurku było wegańskie, mogłam zjeść co chciałam :) :)
Wzięłam potrawę zwaną Masala dosa,całkiem dobra, podana z sosem orzechowym i zupą :) I  potem jeszcze  szarlotkę z kaszą manną z razowej mąki.
A na wynos sałatki :)








Jeszcze  raz po drodze mijałam bar Glonojad, ale nie wchodziłam, więc nie ocenię :)





poniedziałek, 14 lutego 2011

Nargisi kofta

Dziś chciałam zabłysnąć kulinarnie, więc znalazłam wyszukany przepis  :) :)

Nargisi kofta to przepis z książki "Kuchnia Kryszny", a nazwa nargisi oznacza- królewska :) No :)




Troszkę zachodu to wymaga, ale wykonalne  :)

Składniki:

200g białego ryżu
8 ziemniaków
3 i 3/4 łyżeczki soli
250g tofu
220g mąki z ciecierzycy
1 łyżeczka nasion czarnuszki
1/2 łyżeczki kurkumy
300g całych liści szpinaku
1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
1 łyżczeka garam masali
1/4 łyżeczki asafetydy
olej do smażenia

Robienie:

1. Ryż ugotować, dodać do niego 1 łyżeczkę soli i kurkumę, dokładnie wymieszać
2. Ziemniaki ugotować w mundurkach, obrać i utrzeć z garam masalą, 1 łyżeczką soli, asafetydą na gładką masę.
3. Tofu odcisnąć z wody, dodać 1/2 łyżeczki soli i wyrobić na masę.
4. Mąkę z ciecierzycy wymieszać z wodą w takiej ilości, żeby miała konsystencję ciasta na naleśniki, dodać czarnuszkę, 1 łyżeczkę soli i kurkumę.
5. Szpinak zblanszować (jeśli jest świeży), lub rozmrozić (ja miałam mrożony).




6. Robić  warstwowe kule wg schematu:
- uformować w doniach małą, wielkości orzecha włoskiego kulkę ryżu
-potem wziać do ręki trochę tofu, ugnieść w dłoni w formie miseczki, położyć na to kulkę ryżu, i skleić naokoło to tofu (to najtrudniejszy moment, ale do przejścia :)
- owinąć kulke 2-3 liśćmi szpinaku
- ulepić na wierzchu warstwę kartofli, "tocząc" kulkę w dłoniach.



7. Rozgrzać olej, tuż przed wrzuceniem zanurzać kule w cieście z mąki cieciorkowej, i wrzucać do oleju. Smażyć niedługo.