sobota, 21 maja 2011

Zwijaniec szpinakowo-amarantusowy


Ciasto jest takie, jak na kopytka- gotowane ziemniaki koniecznie wystudzić i zmielić w maszynce. Jeśli ziemniaki są młode, to gotować i mielić razem z łupinkami.
Do kartofli dodać posiekane świeże zioła (dałam estragon i majeranek- z mojej hodowli balkonowej :) ), sól, kilka łyżek mąki pszennej i kilka ziemniaczanej.
Zagnieść szybko ciasto.

Świeży szpinak (o,5 kg) w liściach delikatnie, niezbyt drobno posiekać i szybciutko obsmażyć na 1 łyżce oliwy z oliwek dodając na patelnię też sól, pieprz, gałkę muszkatałową i 5 łyżek popingu z amarantusa. Mieszać doslownie 3 minuty i farsz już gotowy.

Ciasto ziemiaczane rozwałkować na papierze do pieczenia, na to wyłożyć farsz szpinakowo-amarantusowy, i za pomocą papieru zwijać w ciasny rulon.




Gotowy rulon pomalować olejem i wstawić do pieczenia na ok. 40-45 mintu, aż skórka z wierzchu i pod spodem się przypiecze.



No i niestety u mnie rulon podczas pieczenia trochę się rozjechał (spłaszczył), a to, jak podejrzewam, przez to, że użyłam gorących ziemniaków (nie mogłam już czekać, a cierpliwość nie jest moją mocną stroną).
Tak więc koniecznie ziemniaki muszą być zimne, a najlepiej z ubiegłego dnia.
Ale w smaku i tak było ok, zwłaszcza, że pod spodem zwijaniec się fajnie przypiekł- smak pieczonych ziemniaków :)





6 komentarzy:

katie pisze...

Szpinak uwielbiam we wszelkich odmianach. Widzialam niesamowite ilosci pokrzywy na blogu :) Skad masz? Sama zbierasz?

alexanderka pisze...

Wygląda smakowicie, zwłaszcza, że w składzie jest mój ukochany szpinak...

margot pisze...

świetny pomysł , zresztą jak każdy u ciebie

Joanna pisze...

podoba mi się ten zwijaniec. Zwłaszcza, że jest ze szpinakiem.

zenona brzeg pisze...

:) :)
Katie, pokrzywę zbieram za miastem, w każdym rowie rośnie, i cały czas jeszcze jest młodziutka i zdatna do spożycia :) Do zbierania konieczne są rękawice gumowe i nożyczki- najlepiej ścinać same czubki.

Anonimowy pisze...

Radze jeSZcze koniecznie dodać czosnku do szpinaku, pycha