piątek, 3 czerwca 2011

Ryż w pokrzywie- małe ślimaczki na jeden kęs

To już jedno z ostatnich dań pokrzywowych- starałam się wykorzystać sezon pokrzywowy, ale powoli pokrzywa się starzeje, rzuca się jej kwiat na końcówki pędów :)
To danie może być znakomitym dodatkiem do śniadania lub kolacji, podaje się je na zimno.



Wykonanie szybkie i proste:

300g końcówek pędów pokrzywy umyć i sparzyć wrzątkiem, a następnie nie odlewając tej wody zmiksować na drobną miazgę.
Odczekać aż się trochę ustoi (dosłownie kilka minut) i odlać wodę- nie trzeba tego robić jakoś starannie, może być niedbale, poprzez przechylenie garnka i część wody może zostać.
Dodać do tego sól, przyprawy jakie się lubi, dwie łyżki mąki ziemniaczanej.

Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia i rołożyć na to ciasto pokrzywowe w postaci prostokąta:



Piec w piekarniku przez 30-35 minut. Po wyciągnięciu nakryć to miską, żeby ciasto trochę "podparowało", a przez to zmiękło.
W międzyczasie ugotować na bardzo miękko ryż, doprawić jasnymi przyprawami, tak, żeby ryż pozostawał biały.
Ciasto zdjąć z papieru do pieczenia, rozłożyć na nim ryż i zwijać w ciasny strudel.
Po całkowitym wystygnięciu można kroić na plastry i jeść :)






9 komentarzy:

Cottie pisze...

Wygląda 100 razy lepiej niż sushi i pewnie dużo lepiej smakuje (nie lubię nori a pokrzywy zapowiadają się przepysznie).
Myślę, że osiągnęłaś mistrzostwo w wykorzystywaniu zieleninki :D

Inkwizycja pisze...

Ajajaj! spóźniłam się! pokrzywy już stare, wyrośnięte... Ale i tak cieszę się, że trafiłam na ten blog ;-)))) Jest co zjeść ;-)
Ściskam!

edysqa pisze...

Prawdziwa pokrzywo-maniaczka z Ciebie :-)
Bardzo mi się to podoba, szkoda że nie miałam kiedy zerwać pokrzywy.
Czy Ty zbierasz w miarę potrzeb czy już sobie nazbierałaś?

zenona brzeg pisze...

Zbierałam na bieżąco, trochę tez zamroziłam. :)

Anonimowy pisze...

Wczoraj dotarłam do Twoich ślimaczków ... Cudo!
Zainspirowana zieleniną stwierdziłam, że zrobię ślimaczki w ziołach japońskich (bo są już do jedzernia)!
Myślę, że absolutnie nie przynoszę Ci wstydu!
koleta

zenona brzeg pisze...

:)

Anonimowy pisze...

Świetne przepisy, podziwiam talent kucharski. picentsh

Anonimowy pisze...

a czy przed zamrożeniem pokrzyw je płuczecie i mrozicie mokre, czy takie zerwane od razu do zamrażalnika?

zenona brzeg pisze...

Ja najpierw płuczę, potem odwirowuję na wirówce do sałaty z nadmiaru wody i w całości mrożę.